Marc Henshall,

W przeciwieństwie do pracy w studiu, gdzie można ponownie nagrać fragment lub zmienić zdanie na temat wyboru mikrofonu, dźwięk na żywo daje tylko jedną szansę na uzyskanie dobrego efektu. Środowisko na żywo stawia również mnóstwo innych wyzwań, takich jak zmniejszenie odbioru niechcianych dźwięków, maksymalizacja wzmocnienia przed sprzężeniem zwrotnym i dodatkowe zniszczenia, którym sprzęt może ulec w drodze.

Możesz eksperymentować z wyborem i umieszczeniem mikrofonu, aż usłyszysz zadowalający wynik, ale w rzeczywistości masz bardzo mało czasu, by znaleźć idealne rozwiązanie. Rozumienie podstaw wzmocnienia dźwięku i bycie pewnym swojego wyboru dotyczącego mikrofonów od samego początku może sprawić, że będąc w trasie odniesiesz sukces albo doznasz porażki.

liam-halpin-interview-shure-uk

Aby uzyskać wgląd w życie inżyniera dźwięku na żywo będącego w trasie, połączyliśmy siły z Liamem Halpinem, który pracował z największymi nazwiskami tej branży. Jego doświadczenie obejmuje trasy z Damonem Albarnem i The Heavy Seas, Barrym Manilowem, Princem, Blur, Joelem Compassem, The Who, Lou Reedem, Tomem Jonesem i the Gorillaz.

Liam był również zaangażowany w specjalne wydarzenia, w tym koncerty Teenage Cancer Trust w Royal Albert Hall, Sundance London Film Festival i koncert w hołdzie Ahmetowi Ertegunowi z zespołem Led Zeppelin.p>

Tło

Shure UK: Shure UK: Pracowałeś nad kilkoma dużymi produkcjami – czy mógłbyś przedstawić ogólny zarys tego, co robisz?

Liam: Moja praca jest bardzo zróżnicowana. Dźwięk na żywo obejmuje wiele różnych aspektów. Dużo pracuję przy instalacjach dźwiękowych, w tym w niektórych klubach w Londynie. Czasami jestem również wzywany jako konsultant do różnych instalacji. Większość mojej pracy związana jest z rynkiem tras koncertowych, zajmowaniem się projektem głównego systemu nagłośnieniowego (front of house), opieką nad inżynierami i sprzętem, miksowaniem (FOH lub odsłuchu), a także zajmowaniem się zagadnieniami związanymi z częstotliwościami radiowymi.

Shure UK: Jakie było twoje pierwsze doświadczenie z Shure?

Liam: Jak u większości inżynierów zaczynających swoją karierę, moje pierwsze doświadczenie z mikrofonami jakiegokolwiek rodzaju dotyczyło Shure SM57 oraz SM58. Wszystko na tym poziomie było mikrofonem dynamicznym, więc minęło już ponad 20 lat, odkąd pierwszy raz spotkałem modele 58 i 57.

Shure UK: Czy były jakieś wyjątkowe momenty w twojej karierze, które możesz przywołać?

Liam: Sądzę, że największym z nich jest koncert Led Zeppelin w O2 Arena w 2007 roku. Pracowałem wtedy dla firmy nagłośnieniowej, zasadniczo jako technik przy stole mikserskim, który był na bardzo wczesnym etapie swojego życia. Musiałem rozwiązać pewne problemy z oprogramowaniem, a ponieważ było to tak ważne wydarzenie, byłem pod ogromną presją. Jedna z recenzji opublikowana w magazynie podsumowała to całkiem nieźle – omówili wszystkie techniczne aspekty koncertu, a całość zakończyli zdaniem „Poza wszystkimi kwestiami technicznymi, był to nadzwyczajny moment, w którym czuć było ducha Rock n’ Rolla”.

Mikrofony

Shure UK: Przechodzimy do specyfiki mikrofonów. Jak podchodzisz do kwestii wyboru odpowiedniego mikrofonu?

Liam: Kluczową rzeczą na rynku tras koncertowych jest niezawodność, zwłaszcza, jeśli chodzi o coś w rodzaju koncertu na stadionie lub w arenie. Możesz występować przed tysiącami ludzi. Jeśli jest to transmitowane w telewizji, ta liczba może zmienić się w wiele milionów. Nie możesz sobie pozwolić na jakiekolwiek ryzyko niepowodzenia. Masz tylko jedną szansę.

Shure UK: W jaki sposób Twoje podejście zmienia się w różnych miejscach pracy?

Liam: To zależy od kompromisów, które mogą, ale nie muszą się zdarzyć. Kiedy pracujesz z koncertującym zespołem, konfiguracja sprzętu zazwyczaj jest w miarę stała, jednak, w zależności od kryteriów, do różnych zadań wymagane są różne narzędzia. Możesz na przykład potrzebować wielu kanałów dla mikrofonów radiowych podczas niektórych koncertów, co może zmniejszyć liczbę kanałów przeznaczonych dla innych rzeczy. W takiej sytuacji trzeba być kreatywnym w umieszczeniu mikrofonu. Pracując z dźwiękiem na żywo mnóstwo rzeczy w ten czy inny sposób zależy od kompromisów i po prostu trzeba rozważyć zalety i wady każdej decyzji.

Shure UK: Który instrument najtrudniej omikrofonować?

Liam: Czasami najtrudniej jest wtedy, gdy sekcja smyczkowa jest dodana do dość głośnej grupy rockowej. Ze względu na delikatne niuanse instrumentów smyczkowych, uzyskanie dobrego wzmocnienia przed sprzężeniem zwrotnym w takich sytuacjach jest trudne.

Shure UK: Czy masz mikrofony, po które sięgasz w pierwszej kolejności?

Liam: Ostatnio bawiłem się nieco mikrofonami Beta27 oraz Beta181. Są fenomenalne. Beta121 został użyty jako mikrofon do otoczenia. Ostatnio korzystaliśmy z nich podczas omikrofonowania gitar, a także jako overhead do perkusji.

Model Beta181 dzięki wymiennym kapsułom okazał się bardzo wszechstronny w użyciu. Możesz na przykład użyć go do werbli. Są one świetne jako mały mikrofon pojemnościowy z membraną i można je mieć blisko werbla bez obawy o to, że zostaną uderzone przez perkusistę. Korzystałem też z ich wersji wszechkierunkowej wewnątrz pianina, gdzie zbierały dźwięk strun niskich częstotliwości, a następnie użyłem beta98a do zbierania całej góry. Trzeba było spędzić trochę czasu na ich ustawieniu, by uzyskać dobry balans między nimi.

beta-181-snare

Shure UK: Czy masz jakieś mikrofonowe porady lub triki, których lubisz używać?

Liam: Myślę, że najtrudniej jest wtedy, gdy masz perkusistę, który nie bierze pod uwagę pozycji mikrofonów. Ponieważ zawsze ustawiamy mikrofon bardzo blisko bębnów, nie jest to rzadkością, gdy ludzie uderzają we floor tom i mówią: „To brzmi świetnie, ale dlaczego nie brzmi to tak, gdy jest omikrofonowany?”

Było kilka okazji, kiedy kazałem ludziom przysunąć ucho w pobliże obręczy bębna, aby mogli sprawdzić, co słyszy mikrofon. We wszystkich przypadkach słyszy się dzwonienie i długie dźwięki, które niekoniecznie są słyszalne z dalszej odległości.

Systemy bezprzewodowe i życie w drodze

Shure UK: Wspomniałeś również, że twoja praca czasami ma związek z bezprzewodową stroną dźwięku na żywo. Zaczynając od odsłuchu, preferujesz monitory sceniczne czy systemy osobistego odsłuchu dousznego?

Liam: Ta decyzja sprowadza się do preferencji i wyboru indywidualnego artysty, i jest wiele czynników, które mają wypływ na to, jaka zostanie podjęta decyzja w tej kwestii. Najtrudniejszą rzeczą dla artystów zaczynających od odsłuchu dousznego jest to, że zamiast mieć duże pole dźwiękowe, w którym działają, wszystko mają w swoich głowach, a przez to mogą czuć się zupełnie odizolowani. Jeśli masz artystę, który nie jest obeznany z odsłuchem dousznym i inżyniera, który nie jest przyzwyczajony do tworzenia miksów dousznych, może to ewentualnie zniechęcić artystę. To, co będzie słyszał, może brzmieć bardzo nienaturalnie i powodować uczucie odizolowania.

Shure UK: Jaki aspekt tworzenia systemów bezprzewodowych jest najważniejszy?

Liam: Kiedy zaczynasz zajmować się systemami o większym formacie i podróżować po większej liczbie krajów, wszystko staje się o wiele trudniejsze, a dokładne planowanie zaczyna być zdecydowanie bardziej istotne.

Shure UK: Jaki jest średni rozmiar systemu bezprzewodowego, z którym najczęściej się spotykasz?

Liam: Obecnie dość powszechna liczba to od 6 do 15 kanałów odsłuchu dousznego, a następnie, w zależności od zespołu, do około sześciu mikrofonów radiowych.

Shure UK: Co jest najtrudniejszą rzeczą w byciu inżynierem dźwięku na żywo?

Liam: Prawdopodobnie bycie tak często daleko od domu. I bycie rzuconym na głęboką wodę z grupą ludzi, z którymi może, a może nie, pracowało się wcześniej. Bycie w trasie to bardzo zamknięty ekosystem i jeśli pojawiają się jakieś konflikty, muszą one być rozwiązane. Pod koniec dnia wszyscy wsiadają do tego samego autobusu i spędzają wspólnie mnóstwo czasu.

Shure UK: Jaką radę dałbyś początkującemu inżynierowi dźwięku?

Liam: Kluczową rzeczą, którą mogę znaleźć wśród osób wchodzących do branży, jest nastawienie. Powszechnie dostępne kursy są świetne, dają dobre podstawy, ale nikt nie pozwoli ci wyjść z college'u i od razu wejść na stadion, by miksować dźwięk FOH podczas wielkiej imprezy. Najważniejszą rzeczą jest tak naprawdę rozpoczęcie współpracy z ekipą lub z zespołem/firmą, a następnie budowanie swojej pozycji na fundamentach zdobytych podczas wcześniejszej nauki.

Chodzi również o znajomość odpowiedniego czasu na zadawanie pytań. Większość osób, z którymi pracuję, nie ma problemów z odpowiadaniem na pytania młodszych członków ekipy, ale kiedy jesteśmy zmuszeni do walki z czasem, a decyzje muszą być podejmowane w ułamku sekundy, to o wiele lepiej będzie zapytać, gdy opadnie kurz.

Aby uzyskać więcej informacji o Liamie Halpinie odwiedź jego stronę internetową.

blog-subscribe-on-the-road

Marc Henshall

Marc forms part of our Pro Audio team at Shure UK and specialises in Digital Marketing. He also holds a BSc First Class Hons Degree in Music Technology. When not at work he enjoys playing the guitar, producing music, and dabbling in DIY (preferably with a good craft beer or two).