Marc Henshall,

Portret inżyniera dźwięku: Bryony October

Historia Bryony October, znanej z jej wcześniejszej pracy z Noisettes, jest jednym z klasycznych przykładów na to, jak istotne są ciężka praca i determinacja, by zdobyć uznanie w branży, w której niezwykle trudno odnieść sukces. Jej harmonogram jako inżyniera dźwięku FOH współpracującego z wieloma uznanymi przez krytyków artystami jest dość napięty. Na szczęście udało nam się spotkać z nią między jej trasami koncertowymi, aby dowiedzieć się, jak jej kariera i cała branża rozwinęły się w ostatnich latach.

bryony-october-1

Jesteś prawdopodobnie najbardziej znana ze swojej współpracy z Noisettes, ale od tamtego czasu byłaś niezwykle zajęta. Czy mogłabyś omówić, co robiłaś przez ostatnie kilka lat?

Od drugiej połowy 2012 roku moją główną artystką jest FOXES, ale pracowałam również z Billym Oceanem (jako FOH i kierownik produkcji), Laurą Marling (FOH), Mariką Hackman (FOH / TM), a ostatnio też z SOAK (FOH / TM). Podjęcie się łączonych obowiązków FOH i zarządzanie trasami/produkcją (Tour/Production Management) sprawiło, że byłam bardzo zajęta, ale stawianie czoła nowym wyzwaniom podczas trasy jest bardzo ekscytujące.

Przeczytałem kilka historycznych wywiadów, w których wyjaśniłaś, jak zdobyłaś uznanie podczas pracy dla The Levellers, i jak to doprowadziło cię do ścieżki kariery związanej z nagłośnieniem FOH. Z perspektywy czasu, jaki jest najlepszy sposób, dla kogoś, kto chce pracować jako inżynier dźwięku i zostać zauważonym? 

Gdy miałam 15 lat napisałam do ich fanklubu i zapytałam, czy mogłabym pójść do Metway (ich studia nagrań i biura zarządu/fanklubu w Brighton), aby będąc w 9 roku nauki zdobyć doświadczenie zawodowe. Byłam zbyt zawstydzona, aby samodzielnie wysłać ten list, ale moja mama zrobiła to w tajemnicy, a oni od razu odpowiedzieli.

Podczas każdej dłuższej przerwy od szkoły wracałam tam, by pomóc w pakowaniu koszulek dla fanklubu, a następnie pojechałam z nimi w trasę, aby je sprzedawać.

Po krótkim czasie znudziłam się koszulkami i zaczęłam szukać innych sposobów pomocy. Na początku zawracałam głowę ekipie, aby pozwolili mi pomóc w załadowaniu systemu nagłośnienia, a ostatecznie pozwolili mi (pod ścisłym nadzorem) miksować występy niektórych grających support. Ostatecznie zostałam mianowana technikiem skrzypcowym, ale nadal w miarę możliwości miksowałem wszelkie supporty. Na tym wczesnym etapie mojej kariery poznałam wiele zespołów, które później miksowałam i byłam ich kierownikiem tras koncertowych. Do tego wszystkiego byłam w szkole, aby uzyskać moje A'levels, a następnie poszłam na studia (podczas trasy koncertowej), gdzie działałam w ekipie technicznej samorządu studenckiego - było to świetne, spokojne miejsce do nauki.

Aspirującym inżynierom dźwięku radziłabym pokazać siebie i robić WSZYSTKO, co możecie w czasie trasy, każde działanie jest bardzo ważne, nigdy nie mówcie nie i nie martwcie się pieniędzmi, tylko zdobywajcie doświadczenie. To ciężka praca, ale nie może dotyczyć tylko pieniędzy. Robiłam t-shirty dla The Levellers, co doprowadziło mnie do robienia koszulek również dla zespołów Ash i Travis. To nie był mój wymarzony zawód, ale dawał mi możliwość przebywania w pobliżu wielkich produkcji i dzięki niemu byłam w stanie płacić za studia. Gdybym miała zacząć od nowa, zrobiłabym dokładnie to samo. Weźcie również pod uwagę pracę z miejscową ekipą, w lokalnych obiektach. Pomagaj wszystkim na każdym etapie trasy. Zawracajcie wszystkim głowę, nie wstydźcie się, po prostu pokażcie się, róbcie to i nie jęczcie. JAK NAJSZYBCIEJ zdobądźcie też prawo jazdy, ponieważ było ono niezbędną częścią wielu tras w moich początkach kariery.

bryony-october-2

W przeszłości opisywałaś wyzwania związane z dyskryminacją w miejscu pracy. Czy jest to coś, co nadal jest problemem dla kobiet w branży audio, czy może uprzedzenie związane z płcią zelżało?

Czasami zastanawiałam się, czy bycie kobietą utrudniło mi karierę, i biorąc pod uwagę pewne wcześniejsze doświadczenia, powiedziałabym, że to miało jakiś wpływ. Jednak na tym etapie słowa krytyki już do mnie nie docierają, ponieważ mimo wszystko odniosłam sukces i niezależnie od tego zamierzam robić to do końca mojej kariery. Jak dotąd miałam szczęście, ale też pracowałam naprawdę ciężko i nigdy nie byłam bez pracy.

Pod wieloma względami wolałabym nie rozwodzić się nad żadnymi uprzedzeniami, a zamiast tego skupić się na pracy. Obawiam się, że im bardziej w tej branży robimy z kobiet widowisko, tym bardziej zwraca się uwagę na to, że jest to jakoś zaskakujące. W Internecie jest wiele forów i grup "dziewczyn od dźwięku", ale nikt nie zastanawiałby się nad stworzeniem grupy inżynierów dźwięku opartej na orientacji seksualnej lub rasie, więc dlaczego mielibyśmy wyróżniać płeć?

Jednocześnie jednak nie widzę rzeczywistego wzrostu liczby kobiet pracujących w przemyśle muzycznym na żywo w zawodach technicznych, więc dobrze jest zachęcać kobiety i upewniać je, że jest praca dla tych, którzy jej potrzebują. To nie jest styl życia sprzyjający związkom lub macierzyństwu, a poczucie, że chodzisz do klubu dla chłopców przez długi czas zdecydowanie odstraszało młodych ludzi. Staram się znaleźć równowagę między utrzymaniem mojej kobiecości i byciem „jednym z chłopców”. Ostatecznie najlepiej nie robić z tego problemu - bądź miły dla wszystkich, ale też nie daj się ugiąć, nie skupiając się tylko na swojej płci. Nie bój się prosić o pomoc i zrozum, że nie możesz zadowolić wszystkich. W ostatecznym rozrachunku jestem gotowa zachęcić wszystkich młodych ludzi do zaangażowania się, bez względu na to, czy są to dziewczęta, czy chłopcy!

FOXES-shure

Często zdarza się, że inżynierowie dźwięku mają określone typy imprez, nad którymi lepiej im się pracuje, na przykład niektórzy są wielkimi fanatycznymi wielbicielami widowisk na stadionach, podczas gdy inni inżynierowie wolą festiwale. Jaki typ wydarzenia lubisz miksować najbardziej i dlaczego akurat ten?

FOXES właśnie zakończyła granie supportu dla Coldplay w wielu arenach i stadionach w Ameryce. To było moje pierwsze doświadczenie z prawdziwą trasą po stadionach, chociaż miksowałam kilka pojedynczych koncertów, a także zajmowałam się odsłuchem dla Tima Burgessa z zespołu The Charlatans na trasie Rolling Stones w 2003 roku. Zdecydowanie wolałam miksować koncerty Coldplay na stadionach niż w arenach. Osobiście uważam, że trasy po arenach są nieco jak "dzień świstaka", ponieważ wiele z nich wygląda identycznie, a akustyka w nich stawia wiele wyzwań.

Bez dwóch zdań najbardziej lubię miksować festiwale. Nic nie równa się wrzeniu publiczności, gdy zespół wychodzi na scenę, a ty nie słyszałeś jeszcze systemu. Tęsknię za dawnymi czasami ustawiania wszystkiego na analogowym stole mikserskim i liczeniu na jak najlepsze efekty. To był niesamowity przypływ adrenaliny.

Jakie jest twoje ulubione miejsce lub przestrzeń, w której do tej pory pracowałaś?

Absolutnie kocham Vicar Street w Dublinie. Miałam tam dwa z moich trzech najlepiej brzmiących imprez z Laurą i irlandzką wokalistką folkową Carą Dillon – to miejsce niezwykle pasuje do muzyki akustycznej. Widziałam tam także wiele koncertów Christy Moore - po prostu idealny klimat. Noisettes też tam grał, ale atmosfera tego miejsca nie do końca pasowała do wzmacnianej muzyki. To zdecydowanie miejsce dla fanów folku.

Tego lata miksowałam w wielu niesamowitych miejscach w Ameryce podczas trasy z wokalistą SOAK grającym support dla Lumineers. Byliśmy w takich klasykach jak Red Rocks Amphitheatre (nikt mi nie powiedział o wietrze w tym miejscu) i oszałamiającym Chicago Theatre. Pierwszy wieczór z Coldplay w MetLife Stadium o pojemności 88 tysięcy widzów to kolejna z najnowszych perełek. Nigdy wcześniej nie korzystałem z Digico SD7 i nie mieliśmy żadnej próby dźwiękowej – ogromny zgiełk!

Twoje portfolio artystów jest bardzo zróżnicowane – od wysokoenergetycznej punkowej grupy takiej jak Noisettes do bardziej wyluzowanych produkcji akustycznych, takich jak Marika Hackman. Ostatnio Twoja praca z FOXES przenosi się w krainę wypolerowanego popu. W jaki sposób zmienia się Twoje podejście do każdego artysty w zależności od gatunku?

Miałam szczęście pracować z niesamowitymi i różnorodnymi artystami. Myślę, że najważniejszą rzeczą jest praca z dźwiękiem źródłowym, a nie próba zmiany tego, co zespół lub artysta stara się muzycznie zrobić. Bardzo angażuję się w pomaganie zespołowi brzmieć jak najlepiej u źródła, a później to już dbanie o całą resztę. Współpraca z Mariką od samego początku jej kariery stworzyła między nami niesamowitą więź. Pracowałyśmy ciężko nad dodaniem różnych typów efektów opóźnień i pogłosu do jej solowych wydań, aby uzyskać tę dodatkową przestrzeń.

marika-bryony-october

Przenosząc się bardziej do sfery technicznej, co według Ciebie jest najtrudniejszym aspektem nagłośnienia FOH w 2016 roku i jak zmieniła się Twoja praca w ciągu ostatnich 10-15 lat?

Jeśli chodzi o zmiany, to tak naprawdę chodzi o rewolucję konsol mikserskich z przejściem z technologii analogowej na cyfrową. O wiele trudniej jest podejść do jakiegokolwiek starego cyfrowego stołu, ponieważ podstawowe zasady jego użytkowania mogą się bardzo różnić w każdym z nich. W przypadku analogu wiedzieliśmy, od czego zacząć, ponieważ poza rozmieszczeniem elementów, była to ta sama struktura. Myślę, że najbardziej wymagającym aspektem jest zaakceptowanie faktu, że nie da się poznać każdej nowej konsolety od razu i że często trzeba się trochę rozejrzeć i włożyć wysiłek w jej poznanie, aby uzyskać z niej jak najwięcej.

Również zwiększone użycie pluginów otworzyło zupełnie nową stronę do udoskonalonego miksowania - dzięki temu inżynierowie z doświadczeniem studyjnym mają wyraźną przewagę, gdyż mieli czas na dostrojenie i poznanie subtelnych niuansów, które nieczęsto słyszy się w sytuacjach na żywo. W ciągu ostatnich 10-15 lat również decydowanie poprawiły się systemy dźwiękowe PA, co poskutkowało tym, że praca w dużych obiektach, takich jak stadiony, zaczęła sprawiać więcej radości.

Czy dla osób mniej obeznanych z techniką mogłabyś omówić wyzwania związane z pracą w obiektach w porównaniu z tymi na zewnątrz?

Praca na zewnątrz jest często łatwiejsza, ponieważ nie trzeba walczyć z dużą liczbą powierzchni, które odbijają i zmniejszają wierność dźwięku, co się dzieje we wnętrzach. Minusem jest to, że jesteś na łasce pogody. Jeśli wieje wiatr, nie można zatrzymać rzucania góry w każde miejsce.

Gdybyś mogła wybrać jedną wskazówkę dotyczącą dźwięku jako radę numer jeden, co by to było?

Używaj swoich uszu, a nie oczu.

Na koniec (musimy o to zapytać) - jaki jest twój ulubiony mikrofon Shure?

Hmm, to trudne pytanie. KSM9 jest hitem u każdego artysty, z którym miałam okazję go używać, więc teraz jest moim mikrofonem na każdą okazję. Ma tę czystość i wierność oddawania dźwięku mikrofonu pojemnościowego z górnej półki, a do tego odpowiednio wąską charakterystykę kierunkowości, by uniknąć wszystkich wad związanych z korzystaniem z mikrofonu pojemnościowego na scenie.

Posłuchaj playlisty Bryony - zajrzyj na stronę Shure w serwisie Spotify, aby posłuchać playlisty Bryony zawierającej dotychczasowe osiągnięcia jej kariery. 

O autorze:

Marc Henshall

Marc forms part of our Pro Audio team at Shure UK and specialises in Digital Marketing. He also holds a BSc First Class Hons Degree in Music Technology. When not at work he enjoys playing the guitar, producing music, and dabbling in DIY (preferably with a good craft beer or two).