Marten Berger wyrusza w niesamowitą podróż, aby znaleźć najlepszych muzyków ulicznych w Europie.

Podróżując w starej półciężarówce do przewożenia lodów, którą przerobił na mobilne studio nagraniowe, 24-letni producent planuje odwiedzić około 30 krajów w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Chce nagrać unikalny podwójny album z odnalezionymi po drodze utalentowanymi artystami ulicznymi.

Marten ma nadzieję, że jego wielka muzyczna podróż wzbudzi w ludziach większe uznanie dla europejskich niedocenionych trubadurów - tych muzyków, którzy zwykle grają dla przechodniów na ich rogu lokalnej ulicy.

„Muzyka uliczna jest często postrzegana jako zwykła część miasta. Przechodzisz, masz umówione spotkania, więc nie możesz zostać długo. Może uważasz, że występ jest fajny i płacisz euro, czy coś w tym rodzaju” - mówi Marten, rozmawiając z Shure z wnętrza przytulnego, przerobionego busa VW.

„Chcę zmienić perspektywę i sprawić, że w centrum uwagi będą muzycy zwykle grający na ulicach miasta. Zamierzam podróżować do każdego zakątka Europy, aby znaleźć najlepszych artystów na naszym kontynencie, nagrać ich muzykę i podzielić się nią z ludźmi.”

Pomysł wyruszenia w tak wielką podróż narodził się po tym, jak dwa lata wcześniej w Holandii Marten poznał i nagrał utalentowanego muzyka ulicznego.

„Jego brzmienie było tak autentyczne, że kiedy go usłyszałem, to dostałem aż gęsiej skórki” - wyjaśnia. „Wtedy pomyślałem, jak wspaniale byłoby, gdyby ktoś podróżował po Europie i nagrywał te ukryte, sekretne talenty, które mamy na ulicach, abyśmy mogli cieszyć się ich muzyką w domu. A potem zdecydowałem, że właśnie to zamierzam zrobić.”

Pochodzący z Niemiec Marten przez ostatnie pięć lat studiował produkcję muzyczną i kompozycję w holenderskim mieście Enschede. Nic więc dziwnego, że widzi zarówno siebie, jak i swój przekraczający granice projekt w szerszym kontekście europejskim.

„Czuję się Europejczykiem” - mówi. „Chcę wprowadzić te wszystkie kultury i kraje do tego małego busa.”

Skoro o tym mowa, chwytliwy slogan dla swojego projektu Marten stworzył pewnego wieczoru wraz ze swoim kolegą. Dla zabawy zastępowali jedno słowo w tytułach popularnych piosenek słowem „van”. W końcu pojawił się „Smells Like Teen Spirit” Nirvany i nazwa została znaleziona.

Począwszy od maja, jego ambitna trasa poprowadzi go na północ z Holandii do Skandynawii, a następnie pod koniec lata uda się na południe. To, jak długo będzie mógł pozostać w drodze, zależy od wyników jego kampanii crowdfundingowej.

Marten Berger

Im więcej darowizn otrzymuję, tym więcej krajów mogę odwiedzić i nagrać więcej muzyków.

Porównuje swoje przedsięwzięcie do losu wędrownego handlarza, do tradycyjnego podróżowania po Europie znanego od wieków.

„Moim wielkim marzeniem jest dotarcie do każdego kraju w Unii Europejskiej. Jestem w stanie odwiedzić dwa kraje w miesiącu. Może mniejsze państwa, takie jak Luksemburg, pójdą szybciej. Ale na większe, takie jak Francja i Niemcy, potrzebuję więcej czasu.”

Marten Berger

Ludzie mogą wysyłać mi sugestie takie jak: „Hej, kiedy będziesz w Barcelonie, musisz obejrzeć występ tego faceta, on jest świetny!” Nie chcę nagrywać tylko muzyki gitarowej. Chcę uchwycić całą subkulturę grającą na ulicach. Próbuję znaleźć utwory, które opowiadają historię.

Firma Shure wspiera projekt Martena sprzętem studyjnym oraz zapleczem finansowym, a także będzie stale kontaktować się z nim podczas jego podróży. Możesz przekazać darowiznę na jego kampanię crowdfundingową i śledzić jego postępy na www.smellslikevanspirit.eu